Ninja Gaiden: Dragon Sword
Gdy chodziłem do podstawówki to większość chłopaków marzyła o tym, by zostać wojownikiem ninja. Ba, nawet niektóre dziewczyny pragnęły być jak legendarni już skrytobójcy, tylko że wtedy nikt nie chciał się z nimi bawić. To się z czasem zmieniło, odeszło w cień, jednak chęć na bieganie z mieczem i rzucanie shurikenami czekała cały czas mocno uśpiona. Panowie, po latach możemy dać wreszcie upust tym zakurzonym już nieco żądzom, w dodatku gdzie tylko chcemy, oto bowiem na DS-a wydano Ninja Gaiden: Dragon Sword. Gra dostarcza równie dużo satysfakcji jak niegdyś bieganie po lesie z kumplami i okładanie się kijami udającymi katany. Główną różnicą jest tutaj to, że jedyna kontuzja, którą podczas odgrywania roli ninjasa może się teraz przytrafić, czeka nie nas, a ewentualnie delikatny ekranik konsolki.