Krótkie teksty w Sieci warte mniej niż myślisz. Ludzie polubili dłuższe formy
Media od lat forsują tezę, jakoby czytelnictwo w erze Internetuuległo przemianie. Już niezdolni do obcowania z dłuższymiformami, zgłębiania tematów, internauci rzucają się na krótkiewpisy, byle szybko, byle świeżo, byle bezrefleksyjnie. Ideałembyłby Twitter: w końcu 140 znaków powinno wystarczyć każdemu naprzekazanie każdej myśli. W jakim stopniu te co by nie mówićamerykańskie trendy, działają u nas? Czy polski czytelnik,wychowywany i szkolony przez kilkanaście lat do czytania „Chłopów”i „Lalki”, faktycznie nie jest w stanie przełknąć więcej niżkilku linijek tekstu z dołączoną do niej infografiką czywielkoformatowym zdjęciem? W Sieci pojawił się niedawno raportAmerican Press Institute, który pokazuje, że sprawa jest bardziejskomplikowana, niż może się wydawać wydawcom internetowychblogoidów.