Google nie wymaga już prawdziwego imienia i nazwiska w Google+ oraz YouTube
Google zdecydowało, że nie będzie już wymagać podawania prawdziwego imienia i nazwiska w swojej sieci społecznościowej Google+. Zmiana ta dotyczy również użytkowników usługi YouTube, którzy po wprowadzeniu integracji z siecią byli delikatnie mówiąc niezadowoleni z takiego obrotu spraw. Po ponad trzech latach od startu, firma zaczyna luzować zasady dotyczące kont użytkowników. Czy to początek dobrych zmian, czy raczej początek końca całego Google+?Amerykańska korporacja nie ma szczęścia do sieci społecznościowych. Próbowała już wielu rozwiązań: Buzz, Wave, oraz Orkuta, ale żadne z nich nie zdobyły wielkiej popularności. W czerwcu 2011 roku uruchomiono kolejną, czyli Google+, które funkcjonuje do dzisiaj. Od samego początku usługa miała dosyć restrykcyjne zasady, wymuszała bowiem podawanie prawdziwego imienia i nazwiska, a także innych danych użytkownika. Nie było to problemem, dopóki Google nie zaczęło usilnie promować Google+ w ramach innych swoich usług –proponowanie zakładania konta i wiązanie go z usługą Gmail dla wielu osób już było zbyt dużym ciosem, a przecież firma zdecydowała się także na usunięcie albumów Picasa i połączenie ich z usługą Zdjęcia Google+.