Red Hat, OpenShift i bezpieczeństwo. Kiedy proste staje się zbyt proste?
Często pod artykułami o nowych wersjach systemu Windows padają argumenty, że jego rozwój jest w zasadzie zbędny, a wszystko co potrzebne, wymyślono ponad dekadę temu. Z podobnymi opiniami można się spoktać w dyskusjach na tematy linuksowe (system obrasta w zbędne warstwy, a freedesktop.org to imperium zła) oraz chmurowe (serverless, Kubernetes i konterneryzacja to przesada, wystarczą zwykłe maszyny wirtualne). Każde nowe API i warstwa abstrakcji dodaje tylko zbędnej złożoności, rozleniwia programistów, zmniejsza bezpieczeństwo i generuje rynek na "ekspertów" od przejściowo modnych rozwiązań.