Dotychczas możliwości SmartWatch ograniczały się do uruchamiania dedykowanych aplikacji. Sony poszło jednak o krok dalej i całkowicie uwolniło firmware urządzenia, dodając do tego instrukcję podmiany oprogramowania i szczegółową specyfikację techniczną zegarka. Ponadto firma nawiązała współpracę z twórcami platformy Arduino, którzy podczas jutrzejszego spotkania SmartWatch Arduino Hackathon w Malmö mają zaprezentować nowe zastosowania gadżetu.
Modyfikowanie kodu ma oczywiście swoje wady. Największym problemem jest fakt, że jest ono równoznaczne z utratą gwarancji, przez co każda naprawa sprzętu wynikająca ze źle działającego oprogramowania będzie płatna. Istnieje też ryzyko całkowitego uszkodzenia zegarka, za które producent nie bierze odpowiedzialności. Ponadto przeprogramowane urządzenie nie będzie mogło uruchamiać kompatybilnych ze SmartWatch aplikacji z Google Play. Mimo to Sony ma nadzieję, że możliwość instalacji alternatywnego oprogramowania pozwoli tchnąć w zegarek nowe życie.