Apple, gdzie są nasze pieniądze?
iPhone X trafia ostatnio w ręce pierwszych użytkowników, pojawia się więc tradycyjny wysyp recenzji i westchnięć w stylu gonzo-pornografii, a ja ciągle nie mogę uwierzyć, jak łatwo przechodzimy do porządku dziennego nad tym, jak Apple okrada nasze społeczeństwa nie płacąc odpowiednich podatków. Firma ta unika fiskusa ze skutecznością, której wszystkim innym pozostaje tylko pozazdrościć, a mimo to rozpływamy się w dyskusjach nad jej kolejnymi produktami. Dlaczego? Czy czujemy się aż tak bezsilni, że zjadła nas znieczulica? Zajadle atakujemy się na tle politycznym obwiniając wzajemne decyzje wyborcze o wszystkie nasze nieszczęścia i biedny los całego kraju, a niemal nigdy przy tej okazji nie staramy się szukać prawdziwych powodów naszych frustracji. No więc, drodzy Państwo, przypomnę - to właśnie nowy iPhone X i inne podobne błyskotki stają się coraz bardziej odpowiedzialne za pogłębiające się nierówności społeczne i fakt, że w takim kraju jak Polska wystarczy rzucić ludziom 500 zł na dziecko, żeby wygrać wybory.