Piractwo napędza rozwój Androida?
Aplikacje mobilne są relatywnie tanie. Za cenę kilku dolarów, a nawet za równowartość paczki chipsów, możemy nabyć ciekawy program czy grę. Częste promocje, wyprzedaże, konkursy i inne akcje zachęcają nas do zakupu oprogramowania na smartfony lub tablety. Za bardzo niską cenę otrzymujemy nierzadko pełną wersję aplikacji, która np. w przypadku gier daje więcej zabawy, niż odpowiedniki dla komputerów. Oprogramowanie mobilne jest tanie i serwowane w takich ilościach, że jeśli kogoś nie stać na wydanie trochę ponad 3 złotych, z pewnością znajdzie jakiś darmowy zamiennik. W tym momencie można być zaskoczonym, iż Android — największy gracz na rynku, z najobszerniejszą bazą aplikacji, którą w dużej mierze stanowi darmowe oprogramowanie — przoduje w skali piractwa na urządzenia mobilne.