Google po wymianie wadliwych zamków w biurach w Kalifornii. Dostęp był możliwy bez kart RFID
Gdy mowa o szeroko pojętym bezpieczeństwie, Google miał ostatnio nowe wyzwanie, ale niezwiązane z Androidem czy przeglądarką Chrome, jak można by pomyśleć w pierwszej chwili. Jak zauważył jeden z pracowników firmy, oprogramowanie elektronicznych drzwi w biurach Google w Kalifornii zostało źle zaprojektowane, a przez to zabezpieczenia dało się ominąć i otwierać zamki w firmie bez użycia właściwej karty RFID. Obserwacja zjawiska trwała kilka miesięcy i od tamtego czasu podjęto już właściwe kroki, by je wyeliminować, ale problem może pozostawać aktualny dla innych firm, gdzie wykorzystywane są podobne drzwi tego samego producenta. O szczegółach informuje serwis Forbes.