Zanim przejdziemy do krytyki osób, które oddają swoje rozmowy i historię przeglądania za towary, trzeba zaznaczyć, że nie są to zwykłe kubki, obrazy i koszulki. Ich autor, Ben Eine, specjalizuje się w kolorowych literach i jest jednym z najbardziej uznanych artystów ulicznych na świecie. W 2010 roku jego pracę docenił David Cameron i podarował obraz Barackowi Obamie. W oczach kolekcjonerów i miłośników sztuki ulicznej może to być gratka, nawet jeśli jest częścią kampanii społecznej producenta antywirusów.
Post udostępniony przez Simon Bradley (@siebrad1) 7 Wrz, 2017 o 11:45 PDT
The Data Dollar Store to sklep, w którym za akcesoria zaprojektowane specjalnie na tę okazję zapłacimy danymi z telefonu. Koszulka kosztuje 3 ostatnie zdjęcia z aparatu lub treść trzech ostatnich wiadomości. Kubek trzy zrzuty ekranu z komunikatora, maili lub SMS-ów. Reprodukcja obrazu zaś wymaga, by przekazać telefon pracownikowi obsługi, który zajrzy tu i tam i wybierze zapłatę – 5 zdjęć lub 3 zrzuty ekranu. Można się z nimi targować, ale to do nich należy ostatnie słowo.
Klientów nie brakowało, ale obecni na miejscu pisali o mieszance ekscytacji i zdenerwowania, unoszącej się w powietrzu. Niektórzy klienci, wybici z rytmu, nerwowo starali się wyczyścić swoje telefony ze „wstydliwych” wiadomości i zdjęć. Próbowali ukryć twarze, adresy, tablice rejestracyjne, charakterystyczne miejsca i wszystko to, co mogło w ich mniemaniu ułatwić identyfikację osoby lub zdradzić jej zwyczaje. Klientów butiku zaskoczyło to, jak wiele danych nagle uznali za prywatne.
To ciekawy eksperyment, bo w końcu większość tych danych i tak po dobroci oddajemy serwisom społecznościowym, chmurom i autorom aplikacji. jednak kiedy ktoś jawnie poprosi o dostęp do nich, zaczynamy się zastanawiać nad tym, co właściwie znajduje się na naszych telefonach i czy na pewno chcemy to komuś pokazać. Jeszcze większy dysonans poznawczy powoduje świadomość, że dane można wprost wymienić na dobra materialne, co w dzisiejszej gospodarce oznacza, że mają wartość pieniężną.
Do The Data Dollar Store trudno się wybrać, ale możecie przeprowadzić podobny eksperyment myślowy sami. Przejdźcie się do najbliższego sklepu z drogimi rzeczami i zastanówcie się – czy ta karta graficzna jest warta trzech ostatnich zdjęć z galerii na telefonie? Nawet jeśli nie są to akurat zdjęcia psa znajomych i starego odkurzacza na pchlim targu? Jeśli nie zdjęcia, to może 3 zrzuty ekranu z Messengera? SMS-y?
Dane są cenne i wciąż nimi gdzieś płacimy, ale nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Kaspersky twierdzi, że 29% ludzi na świecie padło ofiarą cyberataku, ale mimo tego 39% w ogóle nie chroni swoich telefonów i komputerów. Co więcej, ludzie nie znają wartości danych i często oddają je za bezcen.