Graliśmy w XCOM 2. Szykujcie się na noworoczny strategiczny hit na PC

Graliśmy w XCOM 2. Szykujcie się na noworoczny strategiczny hit na PC
15.12.2015 10:20
Graliśmy w XCOM 2. Szykujcie się na noworoczny strategiczny hit na PC
Piotr Gliźniewicz
Piotr Gliźniewicz

Planowana wstępnie na jesień tego roku premiera XCOM 2 niestety została przesunięta, co pozwolić ma zespołowi Firaxis doszlifować jego najnowsze dzieło. Do debiutu gry 5 lutego pozostało jeszcze trochę czasu, ale już warto przygotować się na emocjonującą rozgrywkę, by wredni obcy nie zastali nas ospałych po Gwiazdce i feriach zimowych. Kilkugodzinna sesji z przedprodukcyjną wersją projektu nie pozostawia wątpliwości: zbliża się czas wytężonego myślenia. Wróg opanował Ziemię, ale przegrana bitwa nie oznacza jeszcze klęski ludzkości. Czas odbudować potęgę i pokazać, kto tu rządzi.

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Na wstępie wypada oczywiście zaznajomić się z misjami treningowymi. Co prawda twórcy zajmowali się raczej ulepszaniem sprawdzonego schematu, jednak zaliczenie tych zadań daje lepsze pojęcie o charakterze wniesionych zmian. W pierwszym etapie należy włamać się do budynku i wykraść z niego cenny obiekt. Gra prowadzi tu stale za rączkę pokazując, co dokładnie trzeba zrobić. Od razu widać, jaki wpływ na rozgrywkę ma rozpoczęcia zadania w trybie ukrycia. Dopóki nie znajdziemy się w zasięgu wzroku wroga (przedstawionym na mapie w formie czerwonych pól), dopóty nie zacznie nas atakować. Nie oczekujmy, że całe zadanie wykonamy z cienia, bo ostatecznie grać będziemy mocno ofensywnie. Celem krycia się jest tylko zbliżenie się do nieprzyjaciela i zajęcie jak najbardziej dogodnych pozycji, by poczynić jak największe spustoszenie.

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Druga misja treningowa pozwalała już na większą swobodę. W tym przypadku cel to wyłączenie transmitera w narzuconym limicie czasowym. Misja zaczyna się dosyć standardowo. Nasi komandosi lądują na polu walki pełnym wraków i zaczynają powoli przedzierać się do przodu. Już kilka kroków dalej napotykają opór, jednak dość szybko radzą sobie z szeregowymi jednostkami wroga, starając się trzymać z daleka od aut, których wybuch jest bardzo bolesny. Nagle zaskakuje ich niemniej obcy, który potrafi wywoływać panikę u żołnierzy, a na dodatek umie wskrzeszać poległych kompanów. Okazuje się, że przez 20 lat rządów ADVENT, współpracowników najeźdźców, ci ewoluowali. Nawet zwykły sektoid potrafi narobić teraz problemów. Zaskoczony, ale nie wystraszony, opanowuję sytuację i po paru turach udaje mi się wykonać całe zadanie.

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Ostatnią porcją demka była misja z dalszej części gry i tutaj poniosłem sromotną klęskę. Należało dotrzeć do terminala komputerowego, by go złamać. Zacząłem ostrożnie, już za moment byłem więc na tyłach wroga. Niestety ufokom udało się wykryć natarcie w najmniej sprzyjający dla mnie momencie, czyli gdy w pobliżu brakowało osłon, zaś wróg dodatkowo siał ołowiem ze stacjonarnego działka. Chciałem je zhakować, co pozwoliłoby na jego wyłączenie, ale z uwagi na niski poziom umiejętności akcja zakończyła się porażką i obcy dostali premię do pancerza. Po żmudnej walce, wysłałem pierwszego członka zespołu w kierunku pomieszczenia z komputerem. To okazało się kolejnym mym błędem. W środku czekał reptilianin, który unieruchomił żołnierza. Niestety w szale bitewnym zapomniałem posłać z nim kolegi, aby ten go zwyczajnie ubezpieczał. Chwilę później jaszczurka dusiła mojego bezradnego podwładnego, a zegar odliczający czas do końca misji tykał nieubłaganie...

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Dalej było już tylko mniej ciekawie z punktu widzenia wpadek. Najgorszą rzeczą, jaką można zrobić w XCOM 2, jest powolne działanie. Siły ADVENT da się zaskoczyć na początku misji, ale jeśli nie będziemy sprawnie myśleć to błyskawicznie zaleją nas posiłki. Tak się stało w moim przypadku. Kiedy próbowałem uwolnić swoją jednostkę, przeciwnicy otrzymali wsparcie, co jeszcze bardziej odciągnęło moich dzielnych ludzi od zadania głównego. Ostatecznie do bazy wróciłem pustym transportowcem, co w dosadny sposób obrazowało mą porażkę. Niepowodzenie misji, poza urażonym ego, miało też skutki na szczeblu strategicznym. Z tego powodu obcym udało się spokojnie przeprowadzić badania nad nowym pancerzem, więc w kolejnych misjach drużyna będzie miała jeszcze większe problemy z neutralizowaniem celów. Do tego na mapie strategicznej cały czas straszy pasek postępu AVATAR PROJECT, pewnego wielce tajemniczego eksperymentu obcych, którego realizacja oznacza przegraną w kampanii.

  • Slider item
  • Slider item
[1/2]

Z rzeczy wartych odnotowania, duży nacisk położono w kontynuacji wskrzeszonej serii na personalizowanie zespołu. Twórcy są bardzo dumni m.in. z systemu pozwalającego na używanie skórek na broni i nadawanie im własnych nazw. W końcu czerwona strzelba znana jako "Język Diabła" już samym swoim wyglądem musi budzić szacunek pośród przeciwników. Mamy też spory wpływ na wygląd żołnierzy. Możemy wybrać kształt i kolor twarzy, zarost czy tatuaże. Do tego są także bardziej praktyczne opcje, jak na przykład zmiana barwy pancerza, dzięki której łatwiej znajdziemy wojaka na polu walki. Po dłuższej sesji z komputerowym XCOM 2 nie mam wątpliwości, że Firaxis celuje w najbardziej oddanych fanów serii i osoby, które lubią wyzwania. Poziom trudności oraz podkręcenie tempa akcji będą wymagały od gracza bardzo ostrożnego planowania. Jeden zgubny ruch może zadecydować o niepowodzeniu całej akcji. Niech również nikogo nie zmyli turowa rozgrywka. W tym przypadku wydawanie rozkazów w czasie rzeczywistym skutkowałoby jedynie całkowitym chaosem. Jeżeli ktoś dobrze bawił się przy poprzednich częściach, ten już powinien szykować pieniądze na tytuł.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (19)