Jeszcze o RIAA...

Strona głównaJeszcze o RIAA...
29.08.2003 11:16
Redakcja
Redakcja

Podczas procesu użytkownika sieci P2P, jaki odbył się w NowymJorku, organizacja RIAA ujawniła część metod, jakie stosuje,podczas wyszukiwania szczególnie aktywnych osób, udostępniającychpliki MP3 w internecie. Specjaliści organizacji analizują "cyfrowe pieczęcie", któredodawane są do plików podczas procesu kodowania.Takie cyfroweznaczniki potrafią pokazać, czy plik był kopiowany zlicencjonowanej płyty, czy też pobrany z internetu np. za pomocasieci Napster. Podobną metodę stosuje amerykańskie Federalne BiuroŚledcze podczas dochodzeń wobec sprawców włamań na serwery. W przypadku Nycfaschinogirla, bo taki posiadał nick ów nieszczęśnikpostawiony przed sądem, okazało się, że wszystkie pliki, które byłyudostępnione zostały pobrane za pośrednictwem Napstera. RIAApoprosiła amerykańskich dostawców internetu o udostępnienie danychprzeszło 1300 użytkowników sieci służącej wymianie plików. Chcewystąpić przeciw nim do sądów i uzyskać finansową rekompensatę odkażdego z nich w wysokości od 750...do bagatela 150 tysięcydolarów!!!, za każdy utwór jaki znajdował się w ich komputerach.Suma oszałamiajaca i dla większości użytkowników pewnie nie dozapłacenia... I co wtedy? Czy więzienia zapełnią się nową grupą"przestępców?". Oby wizja takiej rzeczywistości nie miała nigdymiejsca...

bDUkxHhh
Udostępnij:
bDUkxHif