Kłótnie o przyszłość Haiku: po co robić własne jądro, skoro można wziąć Linuksa?
Haiku, wolny system operacyjny, którego autorzy postawili sobieza cel odtworzenie pamiętnego BeOS-a, ma problemy. Ostatniąoficjalną wersję R1/Alpha 4.1 opisywaliśmyna łamach naszego portalu jeszcze w 2012 roku. Od tamtego czasu niepojawiło się nic nowego. Oczywiście nie znaczy to, że deweloperzynic nie robią, w ostatnich miesiącach udało się np. przenieśćsilnik renderujący WebKit2 – ale to wszystko prace na wyższympoziomie. Sam system jakby stanął w miejscu. W 2007 roku MichaelPhipps, człowiek bez którego Haiku w ogóle by nie zaistniało,komentując stan prac nad systemem, stwierdził: prawieskończyliśmy. Po siedmiulatach Haiku wciąż jest prawie skończone.W tej sytuacji pojawia się propozycja, która mogłaby zmienić nietylko przyszłość Haiku, ale też wszystkich otwartych systemówoperacyjnych.