T-Mobile i Orange łączą siły, by (tanio) rozwijać LTE w Polsce

Strona głównaT-Mobile i Orange łączą siły, by (tanio) rozwijać LTE w Polsce
03.01.2017 20:18
T-Mobile i Orange łączą siły, by (tanio) rozwijać LTE w Polsce

Wiodący polscy operatorzy sieci komórkowych, T-Mobile orazOrange Polska, nie są tylko konkurentami. W niektórych dziedzinachsą partnerami, a partnerstwo to przynosi korzyści nie tylko im, aleteż bezpośrednio klientom. Chodzi o wykorzystanie tych samychstacji bazowych LTE, zarządzanych przez spółkę NetWorkS! wtechnice RAN Sharing. Oba telekomy robią to od 2011 roku, a w tymroku będą współpracę tę poszerzać, współdzieląc radiowesieci dostępowe w częstotliwościach 800 i 2600 MHz.

Techniki RAN Sharingu pozwalają na wykorzystanie jednej stacjibazowej przez dwie oddzielne sieci szkieletowej. Obie firmy do tejpory współpracowały w ramach modelu MOCN (Multi Operator CoreNetwork), w której wykorzystuje się specjalne wielooperatorowestacje bazowe, na których współdzielone są posiadaneczęstotliwości radiowe. Były to 900 MHz dla 3G i 1800 MHz dla LTE.Przynosi to konkretne korzyści: jeśli np.dwóch operatorów ma wtym samym paśmie swój kanał 10 MHz, to stacja MOCN nadaje w kanaleo szerokości 20 MHz – pozwalając przy tym po równi rozdzielićte zasoby między abonentów obydwu sieci, oferując im maksymalnąmożliwą w danym momencie dla poszerzonego pasma przepustowość,oczywiście przy zachowaniu pełnej separacji usług.

350193019900946369

Teraz T-Mobile i Orange Polska rozszerzają współpracę otechnikę MORAN (Mobile Operator Radio Access Network) dlaczęstotliwości LTE 800 i 2600 MHz. Technika ta wiąże się zewspółdzieleniem samej stacji bazowej, jednak emisja sygnałunastępuje na odrębnych częstotliwościach. Nie pozwala to naagregowanie kanałów, ale przynajmniej pozwala zaoszczędzić sporona budowie infrastruktury LTE.

Obie firmy już wcześniej korzystały z techniki MORAN, budującsieci GSM i UMTS – to właśnie do zarządzania nimi powołanazostała spółka NetWorkS!, do której należy dziś ponad 10 tys.stacji bazowych w całym kraju. Nigdy nie ujawniono skalioszczędności, jakie przyniosło takie podzielenie między siebiewydatków, ale można sądzić, że były to pieniądze niemałe,pozwalające ograniczyć szok, jakim okazały się koszty rozwojusieci LTE. Pamiętajmy, że początkowo były dostępne w Polsce wramach przetargów jedynie pasma wyższych częstotliwości, cozmusiło do budowy znacznie gęstszej sieci stacji bazowych, niż wtych krajach, które wystartowały z częstotliwościami 800 MHz.

Ciekawostką może być to, że mimo tak szeroko zakrojonejwspółpracy, oba telekomy utrzymują po kilkaset stacji bazowych,których sobie nie udostępniają. To wynik chęci uzyskania przewagkonkurencyjnych w danym regionie (dotyczy to szczególniemiejscowości turystycznych) lub uruchomienia stacji dla konkretnegoklienta biznesowego. Bądźcie pewni – nikt takich projektów zdobroci serca nie rozwija, spółki po prostu optymalizują swojekoszty.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Udostępnij:
Komentarze (58)