Twórcy przeglądarki Redcore przepraszają: faktycznie wykorzystali kod Chrome'a

Na jaw wychodzą ciekawe fakty związane z przeglądarką firmy Redcore. Mowa o twórcach z Chin, których produkt w praktyce wykorzystywany jest między innymi przez tamtejszy rząd i duże korporacje. Głównym atutem przeglądarki, przynajmniej zgodnie z materiałami reklamowymi, miała być jej unikalność: twórcy deklarowali, że mowa o własnej technologii i autorskich rozwiązaniach. Niestety, okazuje się, że rzeczywistość została nagięta i to wcale nie mało.

Obraz
Oskar Ziomek

O szczegółach informuje serwis ZDNet. Sprawa zaczęła się w ubiegłym tygodniu, kiedy jeden z użytkowników przeglądarki w Chinach przeanalizował jej pliki instalacyjne. Wystarczyło rozpakować kilka archiwów z rzędu, aby dojść do znajomych katalogów. Jeden z nich okazał się być oznaczony numerem 49.1.2623.213, który dziwnym zbiegiem okoliczności odpowiada numerowi jednej z wersji Google Chrome'a, obsługiwanego jeszcze przez Windowsa XP. Co więcej, w drzewie katalogów nie brakuje nawet folderów wprost nazwanych chrome.

Jak nietrudno się domyślić, nie jest to przypadek. Na przeprosiny ze strony twórców nie trzeba było jednak długo czekać. Szybko przyznano, że faktycznie przeglądarka zawiera w sobie części z Chrome'a. Udostępniono oficjalne wyjaśnienia, w których przeprasza się za mylące i zbyt mało precyzyjne materiały reklamowe. Warto jednak przypomnieć, ze przeglądarka dotychczas była reklamowana jako powstała w 100 procentach w Chinach, a jednym z celów miało być całkowite odcięcie się od amerykańskiego monopolu na tym rynku. O nieprecyzyjnym przekazie można więc dyskutować.

Koniec końców wartym odnotowania jest również, że choć twórcy przyznali się do błędu i dezinformacji użytkowników, to jednak w wykorzystaniu elementów Chrome'a nie widzą nic złego. Ten bazuje w końcu na kodzie projektu Chromium, który pozostaje oprogramowaniem z otwartym źródłem. Co ciekawe, po incydencie z odkryciem kodu Chrome'a wśród plików instalacyjnych Redcore, chińska przeglądarka (być może tylko na pewien czas) przestała być dostępna do pobrania.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Komisja Europejska nalega. Chodzi o bezpieczeństwo najmłodszych
Komisja Europejska nalega. Chodzi o bezpieczeństwo najmłodszych
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Nie musisz otwierać Photoshopa. Claude zrobi wszystko za ciebie
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Niebezpieczny trend na TikToku. Wykorzystują do niego dzieci
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Aktualizacja Google Home. Sterowanie szybsze o 1,5 sekundy
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Oszustwo "na wypadek". Seniorka miała oddać 50 tys. zł
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat mBanku. Dotyczy wszystkich klientów
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Rejestracja auta w mObywatelu. Wiadomo, od kiedy będzie możliwa
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
Podejrzewasz wyciek danych? Wykorzystaj mObywatela
SMS Blastery w autach. Jak działa atak?
SMS Blastery w autach. Jak działa atak?
Yanosik komentuje raport Policji. Co jest przyczyną wypadków?
Yanosik komentuje raport Policji. Co jest przyczyną wypadków?
CERT Orange: AI napędza fałszywe sklepy w sieci
CERT Orange: AI napędza fałszywe sklepy w sieci
Ta aplikacja zmieniła świat. Obchodzi 20. urodziny
Ta aplikacja zmieniła świat. Obchodzi 20. urodziny
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE