Uber zakazuje swoim kierowcom unikania policjantów dzięki Greyball

Uber zakazuje swoim kierowcom unikania policjantów dzięki Greyball09.03.2017 12:51
Uber zakazuje swoim kierowcom unikania policjantów dzięki Greyball

W ciągu ostatnich tygodni mnożyły się problemy Ubera. Po oskarżeniach o seksizm i molestowanie ze strony jednej z byłych pracowniczek, kolejni zatrudnieni przez Ubera zdecydowali się przemówić w sprawie Greyball – programu oznaczania klientów naruszających warunki świadczenia usług, który wykorzystywany był także do unikania kontroli policyjnych.

Bardziej szczegółowo o Greyballu pisaliśmy w weekend. Od 2014 roku kierowcy Ubera mogli korzystać z systemu oznaczania klientów, którzy w jakiś sposób naruszali warunki świadczenia usług. Dzięki Greyball, unikano między innymi konkurencji czyhającej na bezpieczeństwo kierowców, ale także… kontroli i mandatów.

Użytkownik, który został odpowiednio oznaczony, otrzymywał w swojej aplikacji nieprawdziwe informacje o lokalizacji kierowców. Ci zaś posiadali informacje, że klient naruszał już wcześniej warunki świadczenia usług. W praktyce odpowiednio oznaczona osoba nie mogła zatem zamówić przejazdu. A wśród nich znaleźli się policjanci i funkcjonariusze innych służb, którzy za pośrednictwem aplikacji najpierw wzywali Ubera, a gdy ten nadjechał, dokonywali kontroli i karali kierowców za braki formalne.

W tzw. międzyczasie trafił do nas komunikat polskiego oddziału Ubera, który podkreśla, że pierwotnym celem wprowadzenia programu Greyball była przede wszystkich ochrona kierowców, nieprawdą ma być zaś, że służy on oznaczaniu policjantów:

Opisywany program odrzuca zamówienia przejazdu składane przez nieuczciwych użytkowników, którzy naruszają warunki korzystania z usługi. Są wśród nich osoby, które stanowią fizyczne zagrożenie dla kierowców korzystających z aplikacji, konkurenci próbujący zakłócić działania operacyjne czy przeciwnicy przygotowujący wspólnie z urzędnikami niejawne pułapki skierowane w kierowców współpracujących z Uberem.

Nie otrzymaliśmy jednak jasnego potwierdzenia, że czworo byłych pracowników, którzy byli źrodłem informacji o programie Greyball, przekazało redakcji The New York Times informacje nieprawdziwe. Dziś szef działu bezpieczeństwa Ubera opublikował komunikat, z którego wynika, że takie zastosowanie Greyballa mogło być samowolą kierowców:

Zaczęliśmy weryfikować różne sposoby dotychczasowego wykorzystania tej technologii (Greyball – przyp. red.). Ponadto zabraniamy wykorzystywania jej przeciw akcjom lokalnych władz. W związku z konfiguracją naszych systemów, wprowadzenie zakazu w życie będzie wymagać nieco czasu.

Uber oddał w ręce kierowców program, który miał ich chronić. Trudno zatem mieć im wiele do zarzucenia: oznaczając policjantów, identyfikowali ich stricte jako przeciętnych użytkowników. Kontrole były zaś dla nich zdarzeniami utrudniającym wykonywanie pracy, którymi de facto, choćby poprzez konieczności poświęcania im czasu, są. W poprzednim artykule określiliśmy Ubera mianem awangardy inicjatywy oddolnej. Dziś wiadomo, że na miano to zasługują bardziej sami kierowcy.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (13)