Czy w Polsce da się utrzymać z tworzenia gier?

Marcin Paterek

03.10.2012 21:11

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Gry komputerowe powoli stają się naszym znakiem rozpoznawczym. Świetnym przykładem tego, jak potencjał polskich programistów przenika do świadomości osób niezwiązanych z branżą, może być choćby wręczenie Wiedźmina 2 Barackowi Obamie podczas jego wizyty w Polsce. Ale jak to wygląda od kuchni i czy opłaca się zajmować się grami?

Obraz

Infografika przygotowana przez Polski GameDev nie daje jasnej odpowiedzi na to pytanie. Grupa przepytała blisko 200 osób pracujących w studiach różnej wielkości i na rozmaitych stanowiskach. Z zebranych informacji wynika, że średnia pensja jest co najmniej zadowalająca — miesięcznie programiści na rękę dostają ok. 5900 zł, artyści ok. 5300 zł, producenci ok. 5100 zł, a projektanci i testerzy ok. 3900 zł. Warto przy tym podkreślić, że im większe miasto i dłuższy staż, tym wyższe zarobki. Sytuacja jednak wygląda nieco inaczej, gdy weźmiemy pod uwagę pensje minimalne i maksymalne (udostępnione przez autorów w formie komentarza). Okazuje się bowiem, że wypłaty dla programistów zamykają się w przedziale 1600 — 15000 zł, dla artystów 2000 — 11000 zł, dla producentów 2000 — 12000 zł, a dla projektantów i testerów w granicach 1000 — 7000 zł. Pensje maksymalne robią spore wrażenie (cały czas mówimy o kwotach netto), ale trzeba pamiętać, że na podobne zarobki można liczyć tylko pracując dla najbardziej rozpoznawanych ekip. Natomiast pensje osób zajmujących się produkcją gier w mniejszych studiach często nie przekraczają nawet średniej krajowej, która obecnie wynosi ok. 3686 zł brutto.

Autorzy infografiki szacują, że w Polsce tworzeniem gier zajmuje się obecnie ok. 1300 — 1500 osób zatrudnionych w ponad 40 firmach. O tym, że to za mało, można przekonać się po przejrzeniu ofert zatrudnienia w branży. Jeszcze w marcu tego roku Tomasz Gop, producent Wiedźmina 2, stwierdził, że „[...] praca jest i to nie tylko w dużych, kilkusetosobowych firmach, ale nawet w tych mniejszych, albo całkiem małych - kilkuosobowych. Do wyboru, do koloru”. Młodzi twórcy często jednak myślą o tym, by wyjechać z kraju i tworzyć gry na Zachodzie, gdzie zarobki mogą być nawet kilkukrotnie wyższe. Błędne koło się zamyka.

Programy

Brak danych.
Zobacz więcej
Źródło artykułu:www.dobreprogramy.pl
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (23)