Ultradźwiękowe spyware zakazane na Androidzie – ale czy zakaz pomoże?
Google było pierwsze w wykorzystaniu komunikacji ultradźwiękowejpod strzechy, wykorzystując niesłyszalne dla ludzi sygnały doparowania swoich odtwarzaczyChromecast. Pomysł szybko znalazł inne zastosowania, bardziejperfidne – branża reklamowa odkryła, że za pomocą ultradźwiękówmożna śledzić użytkowników poprzez różne urządzenia, łączącich aktywność w jedenprofil. W ciągu roku biznes urósł pokaźnie: na początku majaniemieccy badacze wykryli ponad 230aplikacji na Androida które wykorzystują technikiultradźwiękowego komunikowania się z innymi urządzeniami. Terazta liczba ma spaść do zera – znów za sprawą Google.