Windows 10 S i jego notebooki (netbooki?) – jak na razie groch z kapustą

Małe laptopy, zwane netbookami, zdobyły sławę dekadę temuwraz z premierą Asusa Eee, ale równie szybko tę sławę straciły,co ją zdobyły. Zbyt niewygodne, zbyt ograniczone, zbyt powolne,nawet jak na warunki tamtych czasów. Czy w naszych czasach, gdyMicrosoft wydał oficjalnie darmowego Windowsa 10 S, a Lenovopokazało jako pierwsze nowe tanie „notebooki” z tym systemem,będziemy mogli obejrzeć powtórkę wzlotu i upadku netbooków?

Obraz

Microsoft zdecydował się zademonstrować Windowsa 10 S na swoimnowym laptopieSurface. Niezły pomysł: adresowany do uczniów i studentówlaptop za jedyne 4999 złotych (w najtańszej wersji) na pewnooferuje wystarczającą wydajność, by dobrze zaprezentować nowąwersję systemu. Zaprezentowanie ograniczonego w możliwościachWindowsa 10 S na tych wymyślonych na nowo netbookach, które kosztować mają u nas nie więcej niż 1500 złotych,mogłoby wywrzeć niewłaściwe wrażenie, mimo że „eska” zzałożenia miała być dla tych najtańszych maszyn.

Laptop za co najmniej 5 tys. zł demonstracją darmowych „okienek”
Laptop za co najmniej 5 tys. zł demonstracją darmowych „okienek”

Na stronach Microsoftu już dziś znajdziemy listęsprzętu, który można dostać z Windowsem 10 S. Jako „comingsoon” oznaczone są hybrydy 2-w-1: HP ProBook x360 11 EE, AcerTravelMate Spin B1, Dell Latitude 3189 i Lenovo N24 oraz notebooki(netbooki?) Lenovo N22, HP Stream 11 Pro i Dell Latitude 3180.Kupienie ich wcale nie jest takie oczywiste: nawet wyświetlonyprzycisk Shop now tego nie gwarantuje, możemy co najwyżej zadzwonići zapytać o dostępność… chyba że chodzi o te właśnie noweLenovo N22 i N24, oraz niewymieniony na stronach Microsoftu N23.Tylko co z Windows 10 S?

Wygląda na to, że firma z Redmond sama się już pogubiła wtym, co chce zaoferować i w jakiej cenie. Model Lenovo N22 nastronach samego producenta w ogóle nie istnieje. Microsoft oferujego poprzez swojego partnera CDWG w cenie 187,52 USD: ma to byćkomputerek w netbookowym formacie, z wyświetlaczem 11,6” orozdzielczości 1366×768 px, dwurdzeniowym procesorem Celeron N3060taktowanym zegarem 1,6 GHz, 4 GB RAM, 64 GB pamięci masowej eMMC…oraz systemem Windows 10 Pro 64-bit.

Dostępny za to w Lenovo jest niewymieniony na stronach MicrosoftuLenovoN23, urządzenie 2w1, formatem przypominające laptopy Yoga.Parametrami minimalnie różni się od N22: dotykowy wyświetlacz11,6” o rozdzielczości 1366×768 px, czterordzeniowy procesorCeleron N3160 (ale możliwe też słabsze wersje, być może chodzi oN3060), 4 GB RAM, 64 GB pamięci masowej eMMC. Cena zaczyna się od249 dolarów – a preinstalowany system operacyjny to Windows 10 S.

Wreszcie zaś mamy Lenovo N24: urządzenie 2w1 z piórkiem.Microsoft poprzez swojego partnera CDWG przedstawiaje jako sprzęt z dotykowym wyświetlaczem 11,6” orozdzielczości 1366×768 px, czterordzeniowym procesorem CeleronN3450 taktowanym 1,1 GHz, 4 GB RAM, 64 GB pamięci masowej eMMC. Cenaz systemem Windows 10 Pro to jedyne 284,28 USD.

W opisie na stronach Lenovo znajdziemy tymczasem dwie wersje N24:za 319dolarów wersję z Windows 10 S i procesorem Pentium N4200taktowanym zegarem 1,1 GHz, oraz za 279dolarów wersję z Windows 10 S i procesorem Celeron N3450,taktowanym 1,1 GHz.

Zamieszanie tego rodzaju nie wpływa dobrze na wizerunek nowegosystemu i nowych komputerków. Różne sklepy, sprzedające rzekomoten sam laptop o różnej jednak specyfikacji, różnych cenach –to sprawia, że wybór przez klienta wcale nie jest łatwy. Cogorsze, nawet jeśli już klient ustali, który właściwie systemdostanie z komputerem, to kompletnie nie ma pojęcia, jakiejwydajności może się spodziewać.

W teorii można by było zakładać, że N24 powinien byćnajszybszym spośród wymienionych modeli – wykorzystuje procesoryz zeszłorocznej platformy ApolloLake, podczas gdy N23 i N22 korzystają z platformy Braswell,ale bardzo duże różnice w bazowej częstotliwości taktowania mogąsprawić, że to N23 z Celeronem N3160 będzie z tego wszystkiegomaszyną najszybszą.

Lenovo N23: typowy realny komputerek pod Windows 10 S
Lenovo N23: typowy realny komputerek pod Windows 10 S

Jeśli tak ma wyglądać promowanie Windowsa 10 S na „notebookach”jako konkurencji dla chromebooków Google’a – to słabo towygląda, szczególnie w sytuacji, gdy w takich StanachZjednoczonych, najważniejszym dla Microsoftu regionie, Chrome OS majuż ponad 3% rynku.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
Uważaj na takie połączenia. Nie są przypadkowe
Uważaj na takie połączenia. Nie są przypadkowe
BMW sięga po AI. Wykorzystają je przy bateriach
BMW sięga po AI. Wykorzystają je przy bateriach
Microsoft zmienił zdanie? Tłumaczy, kiedy warto zastąpić Defendera
Microsoft zmienił zdanie? Tłumaczy, kiedy warto zastąpić Defendera
Walka z botami. Tinder i Zoom wprowadzają skan tęczówki
Walka z botami. Tinder i Zoom wprowadzają skan tęczówki
Rusza WhatsApp Plus. Płatna wersja z dodatkowymi opcjami
Rusza WhatsApp Plus. Płatna wersja z dodatkowymi opcjami
ChatGPT ma dużą awarię. Użytkownicy zgłaszają liczne problemy
ChatGPT ma dużą awarię. Użytkownicy zgłaszają liczne problemy
CERT Polska ostrzega przed fałszywymi powiadomieniami KSeF
CERT Polska ostrzega przed fałszywymi powiadomieniami KSeF
Problem z Blikiem i kartami Visa. Od rana usterka płatności (aktualizacja)
Problem z Blikiem i kartami Visa. Od rana usterka płatności (aktualizacja)
Awaryjne aktualizacje dla Windows Server. Rozwiązują usterki
Awaryjne aktualizacje dla Windows Server. Rozwiązują usterki
Zastrzegasz PESEL? Są dwa wyjątki
Zastrzegasz PESEL? Są dwa wyjątki
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Możesz stracić fanpage. Wyjątkowo autentyczny atak
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
Fałszywy SMS. Oszuści podszywają się pod ZUS
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇