Windowsy cierpią na otyłość – karmiono je plikami PNG z Photoshopa

Strona głównaWindowsy cierpią na otyłość – karmiono je plikami PNG z Photoshopa
26.04.2017 11:03
Windowsy cierpią na otyłość – karmiono je plikami PNG z Photoshopa

Ilość miejsca zajmowanego przez Windowsa 10 jest absurdalnieduża, a odczuwają to przede wszystkim ci, którzy korzystają zmniejszych dysków SSD. Powodów tego stanu rzeczy pewnie jest wiele,ale jeden z nich okazał się szczególnie zaskakujący. Co powieciena ekstremalnie przerośnięte rozmiarowo obrazki PNG? Wrosły onegłęboko w systemowe aplikacje i elementy interfejsu użytkownika, akażdy z nich pełen jest bezwartościowych w tym kontekście danychformatu Adobe Extensible Metadata Platform (XMP). Nie dziękujcie zarozmiar Windowsa 10 jednak programistom Adobe. Oni nic złego niezrobili. To w Microsofcie nigdy nie słyszano o takich narzędziachjak np. PNGmicroczy OptiPNG.

Rafael Rivera pisujący na łamach bloga Paula Thurrotaprzedstawił ostatnio wyniki zabawy ze swoim narzędziem oeraptordo skanowania plików wykonywalnych PE pod kątem zawartych w nichobrazków. Efekt był dość zaskakujący. Większość windowsowychbinarek napchana była bezużytecznymi dla systemu śmieciami, tj.danymi formatu Adobe XMP.

Producent Photoshopa obmyślił sobie XMP jako sposóbserializacji metadanych obrazka, takich jak parametry przestrzenikolorów, koordynaty GPS, nazwy i identyfikatory. Wszystko tozapisane w XML-u zostaje osadzone w pliku graficznym, i niewątpliwiez perspektywy pracującego z obrazkiem grafika czy projektanta jestbardzo użyteczne.

Tłuste pliki systemowe – w Microsofcie nie wiedzą, co to optymalizacja zasobów?
Tłuste pliki systemowe – w Microsofcie nie wiedzą, co to optymalizacja zasobów?

Eksportując grafikę z narzędzi Adobe, przy domyślnychustawieniach XMP zostaje jednak zachowane – nawet jeśli jestzupełnie zbędne. I tak oto projektanci Windowsa, eksportującelementy graficzne osadzane później w binarkach, zachowali tewszystkie XMP. Niekiedy efekt tego przeoczenia jest monstrualny: otobiblioteka ApplicationFrame.dll składa się w 41% z bezużytecznychśmieci, a Explorer.exe w 20% – i to tylko uwzględniając narzutXMP. Jeśli by zastosować porządną kompresjęPNG, rozmiar ApplicationFrame mógłby zostać zmniejszony o 87%.

A kto robi to dobrze? Wzorem dla Microsoftu mogłoby być Google.Przeglądarka Chrome przechowuje wszystkie swoje zasoby w plikuresources.pak. Narzut metadanych nie przekracza tam 3%.

Brak optymalizacji obrazków PNG to nie tylko nadmierne zużyciemiejsca na dysku. To także zbędne obciążenie RAM, zbędneobciążenie procesora, jak policzyć to w skali całej planety –niezły koszt energii. To, że Microsoft nie wprowadził mechanizmówoptymalizacji w swoje narzędzia budowania systemu jest naprawdęniezrozumiałe, tym bardziej, że ciągle to słyszymy, jak dziękitelemetrycznym badaniom optymalizowanesą wszelkie aspekty działania Windowsów.

Programy

Aktualizacje
Aktualizacje
Nowości
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (162)