[vimeo=http://vimeo.com/68765934]W porównaniu do Vine, konkurencyjnej usługi zaprojektowanej przez twórców Twittera, nowy Instagram oferuje nieco więcej możliwości. Oprócz wspomnianego już czasu trwania filmiku (Vine pozwala uchwycić zaledwie 6 sekund), największą zaletą jest tryb Cinema, pod którym kryje się cyfrowa stabilizacja obrazu. Póki co jest on dostępny wyłącznie w przypadku wersji iOS i nie wiadomo, kiedy trafi na Androida (użytkownicy Windows Phone muszą obejść się smakiem, bo aplikacja dla nich w ogóle nie istnieje).
Instagram to prawdziwy kolos — od momentu startu usługi w 2010 r. udostępniono za jego pomocą ponad 16 mld zdjęć, a osoby używające aplikacji codziennie przyznają ponad 1 mld polubień. Twórcy Twittera starają się osłabić debiut rywala za pomocą e-maili zachęcających do wypróbowania Vine. Jednak zdaniem obserwatorów na rynku istnieje dość miejsca, by obie usługi mogły spokojnie funkcjonować. Instagram to jadanie w restauracji, a Vine jest jak fast food. Nie ma w tym nic złego, bo czasem po prostu zamawia się hamburgera i wychodzi — obrazowo porównuje Jan Dawson z firmy doradczej Ovum.