Jak Microsoft chciał przejąć sieć Web – historia Internet Explorera, część IV
W poprzednich częściach ze szczegółami przeszliśmy przez komponenty wszystkich wydań Internet Explorera w wersji 4.0, od wczesnej bety aż do ostatniej wersji 4.01 Service Pack 2. Ich następca, w postaci wersji 5.0 uchodzi jedynie za poprawnie zrobioną czwórkę, dokończoną przeglądarkę w wersji nieoferującej nic nowego. Mało tego, instalator IE5 jest mniejszy od swojego poprzednika, ze względu na stopniowe usuwanie aplikacji, które zaczęły żyć swoim życiem. Z biegiem czasu, instalator IE utracił Javę, Flasha, DirectX, Messengera, FrontPage'a, klienta IRC Comic Chat i parę innych, mniejszych składników. Z tego powodu, IE5 nie przykuwa niczyjej uwagi, z kolei jej nadmiarem cieszy się wersja czwarta. To zabawne, ponieważ pod względem rozwiązań technicznych, które naprawdę odniosły sukces, wersja piąta oferuje znacznie więcej, niż 4.0. Nie będzie przesadą stwierdzić, że poprzednik wprowadził szereg technologii, które natychmiast porzucono lub zapomniano, a dopiero Internet Explorer 5 dostarczył nam składniki budulcowe do tworzenia nowoczesnych aplikacji internetowych.