Używanie języka klingońskiego może być piractwem. Twórcy fanfiction przed sądem
Film, muzyka, literatura, gry komputerowe czy sztuka użytkowa to sfery działalności, w przypadku których przywykliśmy do regularnych sporów dotyczących własności intelektualnej, praw autorskich czy w końcu piractwa. Na grząski grunt wkraczamy jednak, gdy mowa o konkretnym elemencie danego uniwersum – nie jest przecież do końca jasne, jak pełnomocnicy pisarzy zareagowaliby na przykład na dobrze sprzedającą się powieść, w której Lord Voldemort przemierza Śródziemie na Płotce. Mimo że takie rozważania mogą się wydawać śmieszne, to podobną sprawę rozpatruje sąd w Kalifornii.