Chcesz kupić ten telefon? Możesz potrzebować specjalnego przewodu

iPhone w dłoni.
iPhone w dłoni.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | armada1985
Norbert Garbarek

01.03.2023 09:47, aktual.: 01.03.2023 10:00

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Najnowsze iPhone’y mogą faworyzować certyfikowane przewody USB-C. To rozwiązanie podobne do tego, które jest obecnie stosowane w przypadku Lightning.

Usunięcie portów Lightning z iPhone’ów było tematem wielu dyskusji już od wielu lat. Wynikało to z chęci stworzenia wspólnego standardu, który będzie obsługiwał każdego smartfona bez względu na jego producenta. Właśnie dlatego w wyniku decyzji Parlamentu Europejskiego wydanej kilka miesięcy temu, od dnia 28 grudnia 2024 r. będzie obowiązywać prawo nakazujące, aby wszystkie smartfony były wyposażone w złącze USB-C. Apple może jednak próbować rozegrać ten nakaz w specyficzny sposób.

Certyfikowane przewody USB-C do iPhone’ów

Serwis MacRumors, powołując się na doniesienia z Twittera (to samo źródło komunikowało pojawienie się Dynamic Island w iPhone 14 Pro) informuje, że Apple może planować certyfikację MFi (Made for iPhone) przewodów i akcesoriów wyposażonych w złącze USB-C. Choć jest to standard otwarty, gigant z Cupertino – podobnie jak w przypadku kabli Lightning – prawdopodobnie zdecyduje się na zainstalowanie specjalnego układu scalonego, który poświadcza pochodzenie akcesorium.

Zdaniem informatora, jakim jest użytkownik Twittera ShrimpApplePro, Foxconn odpowiedzialny za montaż iPhone’ów rozpoczął już produkcję nie tylko przewodów USB-C z certyfikatem MFi, ale też słuchawek EarPods. Co taka decyzja ze strony producenta może oznaczać dla osób, które zdecydują się korzystać ze sprzętu bez odpowiedniego oznaczenia Apple?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Certyfikowane przez Apple akcesoria będą lepsze?

Choć doniesienia nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone przez producenta, to internauci komentujący sprawę w mediach społecznościowych zwracają uwagę na to, jakie ograniczenia może nieść za sobą korzystanie z akcesoriów bez certyfikatu MFi. Biorąc pod uwagę, że obecnie stosowane przewody Lightning nie są zalecane przez Apple choćby z uwagi na to, że mogą uniemożliwiać ładowanie urządzenia lub przyczyniać się do nadmiernego nagrzewania, w przypadku USB-C wbudowany w oryginalne przewody mikroczip w teorii może zapewniać pełną szybkość ładowania lub transferu danych.

Ograniczenie użyteczności złącza USB-C przez Apple nie byłoby jednak jedyną taką sytuacją na rynku. Dziś wielu producentów decyduje się na odblokowanie pełnej mocy ładowania (np. Xiaomi) pod warunkiem podłączenia do oryginalnej ładowarki lub przewodu. Natomiast w kontekście firmy z logo nadgryzionego jabłka, akcesoria USB-C z certyfikatem MFi mogą zadebiutować na rynku razem z najnowszym iPhone 15, którego premiera powinna odbyć się we wrześniu 2023 r.

Norbert Garbarek, dziennikarz dobreprogramy.pl

Programy

Brak danych.
Zobacz więcej
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (3)