Guitar Hero Live — z plastikowym wiosłem wypłyniecie na nowe wody
Na ile trzeba odłożyć markę w cień, aby nabrała mocy? Activision kisiło muzyczny fenomen Guitar Hero ponad pięć lat, zanim w wydaniu Live pozwoliło serii powrócić na konsole. Zła sława produktów wyrzucanych na rynek w regularnych, mniej niż rocznych odstępach widać trochę przeminęła, ale też w przeciwieństwie do bezpośredniej konkurencji w postaci Rock Band 4, producenci o dziwo spróbowali wypłynąć na nowe wody. Rozgrywka teoretycznie nie zmieniła się za bardzo od czasu debiutu pierwszej części jeszcze na PlayStation 2, jednak kontroler dostajemy odświeżony. Chodzi oczywiście ponownie o plastikową gitarę, za to z przemodelowanym gryfem. Zabawa z Guitar Hero to jak jazda na rowerze, tego się nie zapomina. Są niemniej nowe ścieżki.