Kto ponosi winę za "wyciek haseł"? I jak ochronić się następnym razem?

Nie milknie temat wielkiego wycieku, w wyniku którego miliony należących do Polaków loginów i haseł trafiło do sieci w formie zwykłego pliku tekstowego. Głos zabrali eksperci, którzy wskazują winnych i podpowiadają, co można zrobić, aby nie paść ofiarą kolejnego takiego incydentu.

Bezpieczeństwo w sieciBezpieczeństwo w sieci
Źródło zdjęć: © dobreprogramy.pl | Wojciech Kulik
Wojciech Kulik

Wielki wyciek haseł Polaków miał miejsce pod koniec maja. Eksperci z Zaufanej Trzeciej Strony szacowali, że ofiar może być około 100 tys., a rządowe narzędzie pozwala sprawdzić, czy jest się jedną z nich. Teraz głos w sprawie zabrał Paweł Jurek, ekspert cybersecurity z DAGMA Bezpieczeństwo IT (a więc dostawcy zabezpieczeń takich marek jak ESET, Acronis czy Stormshield). Podpowiedział, co może zrobić każdy z nas, aby nie paść ofiarą podobnego incydentu w przyszłości i dobrze zabezpieczyć się przed działaniami cyberprzestępców.

Wielki wyciek haseł? Oto co możesz zrobić, by nie trafić na kolejną listę

Paweł Jurek ma cztery rady dla osób, które chcą zadbać o swoje bezpieczeństwo w sieci. Pierwsza polega na stosowaniu unikalnych i skomplikowanych haseł. – Czy zdarza Ci się sytuacja, w której dla łatwości zapamiętania, używasz tego samego hasła w różnych serwisach? Natychmiast przestań to robić: zmień hasła na indywidualne, albo przynajmniej przeanalizuj, czy hasło używane w wielu mało ważnych sklepach internetowych czy rzadko odwiedzanych forach nie jest takie samo, jak Twoje hasło do miejsc najważniejszych: Twojego konta e-mail, Twojego banku czy Twoich kont w serwisach społecznościowych – radzi ekspert.

Wiedząc, że zapamiętanie tak wielu różnych haseł może być problematyczne, ekspert proponuje skorzystanie z pomocy menedżera haseł. Taka właśnie jest druga rada. Tego typu narzędzia mogą zapamiętywać setki danych logowania, wymagając od ciebie zaledwie jednego hasła głównego. Dzięki integracji z popularnymi aplikacjami mogą automatycznie uzupełniać formularze logowania, a nierzadko też oferują pomoc przy samym tworzeniu silnych haseł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ekspert zachęca również użytkowników do korzystania z uwierzytelniania dwuskładnikowego (w którym po wpisaniu hasła trzeba jeszcze potwierdzić swoją tożsamość, przepisując jednorazowy kod z SMS-a lub aplikacji, takiej jak Google Authenticator). Warto też korzystać z coraz częściej obecnych w naszych telefonach i laptopach czytników linii papilarnych. Odcisk palca jest znacznie silniejszym zabezpieczeniem niż zwykłe hasło. Co jeszcze warto robić? – Szyfrować powierzchnię dysku komputera i nie pozwalać osobom postronnym na dostęp do naszego urządzenia – podpowiada Paweł Jurek.

A kto był temu winny?

Warto też zwrócić uwagę na to, kto ponosi winę za ten incydent. Filip Brzóska, specjalista ds. cyberbezpieczeństwa w Capgemini Polska, zwraca przy tym uwagę, że spopularyzowane w mediach określenie "wyciek danych" nie jest zbyt trafne w tej sytuacji. – Owszem, dane logowania zostały ujawnione w sieci, jednak nie w wyniku niedopilnowania ich przez firmy, a w efekcie działania wirusa typu stealer – wyjaśnił. Stealery to wirusy, których zadaniem jest wykradanie danych zapisanych na komputerach ofiar. W tym przypadku złośliwe oprogramowanie było najpewniej wyspecjalizowane w wykradaniu loginów i haseł, na przykład zapisanych w przeglądarce internetowej.

Jak tłumaczył Filip Brzóska, aby stealery mogły zadziała, muszą wydarzyć się dwie rzeczy. Po pierwsze: nieuważny użytkownik musi pobrać go z internetu. Po drugie: musi nie mieć dobrego programu antywirusowego, który wykryłby zawczasu to zagrożenie. – Firmy, które wymieniane są w mediach nie ponoszą odpowiedzialności za ujawnienie danych. W tym przypadku nieostrożność wystąpiła po stronie użytkowników – podkreślił raz jeszcze ekspert.

– Wszyscy specjaliści z zakresu cyberbezpieczeństwa są świadomi tego, że najsłabszym ogniwem zawsze pozostanie człowiek. Wiedzą to również cyberprzestępcy, których działania często bazują na manipulacji, zastraszaniu, a nawet szantażu. Użytkownicy niejednokrotnie wyciągają wnioski dopiero wtedy, kiedy już popełnią bolesny w skutkach błąd – podsumował Filip Brzóska.

Wybrane dla Ciebie
Wyciek danych klientów polskich sklepów. 130 tys. pokrzywdzonych
Wyciek danych klientów polskich sklepów. 130 tys. pokrzywdzonych
mBank zmienia wymagania aplikacji. Niektórzy muszą wymienić telefon
mBank zmienia wymagania aplikacji. Niektórzy muszą wymienić telefon
Awaria w Pekao S.A. Problem z bankowością (aktualizacja)
Awaria w Pekao S.A. Problem z bankowością (aktualizacja)
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟