Defender: antywirus Windowsa. Jak skonfigurować reguły zmniejszania obszaru ataków
Jak dowodzą kampanie trojanów Ursnif, Danabot i Emotet, punktem wejścia dla popularnych wirusów często wcale nie są, regularnie łatane, dziury w systemie Windows i pakiecie Office. Przestępcy nie wykorzystują skomplikowanych podatności w oprogramowaniu, a zamiast tego inwestują w cudzą naiwność. Dlatego, co zdumiewające, dzisiejsze wirusy przychodzą do nas w postaci skryptów i dokumentów biurowych z załączonymi makrami, dokładnie tak, jak dwadzieścia lat temu.