Aktualizacja Google Chrome to w praktyce instalator wydania oznaczonego w przypadku Windowsa numerem 110.0.5481.177 lub 110.0.5481.178. O szczegółach pisze Google w dzienniku zmian na blogu, gdzie zwraca uwagę na 8 kluczowych podatności. Jedną określono mianem krytycznej, a aż 6 zyskało status wysokiego zagrożenia. W większości chodzi o nieuprawniony dostęp do danych z pamięci (use-after-free).
Nowa wersja Google Chrome automatycznie trafi do wszystkich komputerów, gdzie działa przeglądarka, ale w tym trybie proces przebiega oczywiście partami. Chcąc możliwie szybko zabezpieczyć komputer, warto więc we własnym zakresie zajrzeć do ustawień Google Chrome, gdzie można wymusić sprawdzenie aktualizacji i instalację najnowszej wersji przeglądarki.
Google Chrome automatycznie pobiera najnowszą wersję z serwera i instaluje ją w tle, ale wdrożenie zmian wymaga ponownego uruchomienia przeglądarki. Warto poświęcić na to wymaganą niecałą minutę, by odciąć się od potencjalnego zagrożenia ze strony atakujących, którzy mogą chcieć wykorzystywać opisane luki Chrome'a w komputerach, które jak dotąd nie zostały załatane.