Warto zaznaczyć, że GTX 1650 to już trzyletnia konstrukcja, a dwie następne mają jeszcze więcej lat, ponieważ te kolejno pochodzą z 2016 oraz 2014 roku. Są to więc w dzisiejszym czasie już niemalże układy antyczne i wygląda na to, że Nvidia zastąpi je układem opartym na architekturze Turing.
Niestety portal Videocardz nic konkretnego o specyfikacji układu nie zdobył. Można jednak z dużym prawdopodobieństwem domniemywać, że "nowe konstrukcje" będą wykorzystywać mocniej pocięty rdzeń TU117, ale pamiętajmy, że do produkcji GTX-ów 1650 wykorzystywane były też rdzenie TU116 lub TU106.
Karta graficzna z oznaczeniem GTX lub być może GT (GT było historycznie zarezerwowane dla układów z oznaczeniem XX40 lub niższym). Niezależnie od przedrostka GTX lub GT 1630 będzie więc jeszcze bardziej obciętym rdzeniem z GTX-a 1650 sparowanym najpewniej z maksymalnie z 4 GB pamięci graficznej GDDR6 lub nawet starszej GDDR5. Jest to swego rodzaju konkurent dla wydanego jakiś czas temu przez AMD Radeona RX 6400.
Dla przypomnienia w procesie produkcji rdzeni GPU czy CPU zawsze część układów nie będzie w pełni sprawna. Takie są później selekcjonowane, ich uszkodzone fragmenty dezaktywowane i sprzedawane jako niższe w hierarchii. Całkiem możliwe, że Nvidia zgromadziła spory zapas rdzeni, które są zbyt uszkodzone do budowy GTX-ów 1650, ale wciąż wystarczająco sprawne, aby stanowić bazę dla słabszego układu. Warto zaznaczyć, że np. w Chinach był dostępny wariant RTX-a 3060 bazujący na rdzeniu GA104, którego ponad 40 proc. zostało zdezaktywowane.
Przemysław Juraszek, dziennikarz dobreprogramy.pl