Mapy Google w samochodzie to przykład monopolu? Trwa dochodzenie

Mapy Google, obok innych usług działających w samochodach, mogą zostać uznane za przykład praktyki monopolowej. W USA wznowiono dochodzenie, w którym analizuje się, czy - podobnie jak niegdyś w smartfonach - Google nie nadużywa swojej pozycji.

Mapy GoogleMapy Google
Źródło zdjęć: © dobreprogramy | Oskar Ziomek
Oskar Ziomek

O szczegółach pisze Reuters powołując się na dwa inne źródła. Jak podaje, Departament Sprawiedliwości w USA wznowił dochodzenie w sprawie potencjalnego monopolu Google'a głównie w kontekście usług lokalizacji. Pierwsza sprawa dotyczy pakietu Google Automotive Services (w polskiej pomocy technicznej określanego jako Usługi Motoryzacyjne Google), czyli kompletu usług i aplikacji, które mogą zostać wykorzystane przez producentów samochodów do integracji ze swoimi systemami infotainment.

Pakiet łączy Mapy Google, sklep Google Play, Asystenta Google i inne usługi, a następnie może zostać wykorzystany przez firmy motoryzacyjne w swoich autach. Zdaniem niektórych jest to przykład praktyki monopolistycznej, bo w pakiecie nie przewidziano m.in. możliwości zastosowania innych asystentów głosowych opracowanych przez konkurencję. Pakiet GAS jest także wykorzystywany do działania Androida Automotive.

Propozycje Google'a dla producentów samochodów i kierowców
Propozycje Google'a dla producentów samochodów i kierowców © Google

Reuters nie wspomina w publikacji o Androidzie Auto, ale ma to uzasadnienie, bo system działa na nieco innej zasadzie. O ile Android Automotive to niezależny system operacyjny instalowany w autach, tak Android Auto to tylko swego rodzaju funkcja replikacji danych ze smartfonu (od niedawna zresztą obsługuje także inne nawigacje).

Lokalizacja w aplikacjach i internecie

Drugi temat to wykorzystanie usług Google w aplikacjach i na stronach internetowych. Tutaj za przykład podawane jest wymaganie, zgodnie z którym twórca strony lub programu, który skorzysta z jednej usługi Google'a (na przykład wyszukiwarki lokalizacji), nie może równolegle wykorzystać map oferowanych przez konkurencję Google'a.

Firma tłumaczy się, że to groziłoby pogorszeniem doznań dla użytkownika i potencjalnymi błędami, ale jednocześnie podaje, że od reguły istnieją wyjątki i takie kombinacje oprogramowania w praktyce są możliwe. Z drugiej strony Reuters podaje przykład dwóch deweloperów, którzy dostali od Google'a komunikaty o naruszeniu zasad właśnie za "mieszane" użycie usług Google i innego producenta.

Wybrane dla Ciebie
Wyciek danych klientów polskich sklepów. 130 tys. pokrzywdzonych
Wyciek danych klientów polskich sklepów. 130 tys. pokrzywdzonych
mBank zmienia wymagania aplikacji. Niektórzy muszą wymienić telefon
mBank zmienia wymagania aplikacji. Niektórzy muszą wymienić telefon
Awaria w Pekao S.A. Problem z bankowością (aktualizacja)
Awaria w Pekao S.A. Problem z bankowością (aktualizacja)
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zakazy social mediów dla nastolatków. Eksperci widzą problem
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Zagrożenia w sieci. Na nie narażone są dzieci
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Sextortion: na czym polega internetowy szantaż?
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Koniec dominacji USA w Europie? Francja porzuca Windowsa
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Ministerstwo Cyfryzacji zachwala mSzyfr. Nowy, bezpieczny komunikator
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Zapłacą 99 mln dol. Pozwolą naprawić ciągniki bez oficjalnego serwisu
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Komunikat Pekao S.A. Dotyczy wszystkich klientów
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Copilot znika. Microsoft wycofuje się z agresywnej promocji
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
Santander Bank Polska zmienia nazwę. Będzie nowy adres WWW
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯