Plakaty z kodem QR w polskich miastach. To kolejna "pułapka" na nasze dane

Plakaty z kodem QR w polskich miastach. To kolejna "pułapka" na nasze dane20.01.2023 16:17
CERT Polska zauważył podejrzaną kampanię e-mailową
CERT Polska zauważył podejrzaną kampanię e-mailową
Źródło zdjęć: © Unsplash

Oszuści podszywają się pod Urząd do Spraw Cudzoziemców i rozwieszają plakaty, które informują o rzekomym zbieraniu informacji o obywatelach Ukrainy przebywających w Polsce. Na plakatach zamieszczono kod QR, który prowadzi do podejrzanej witryny internetowej. Najprawdopodobniej jest to kolejna próba wyłudzenia wrażliwych danych.

Nie tak dawno CERT Polska ostrzegał przed kampanią e-mailową podszywającą się pod Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Oszuści próbowali przekonać odbiorców wiadomości, że muszą podać informacje o "ukraińskich uchodźcach mieszkających w wynajmowanych kwaterach". W przypadku niedopełnienia tego "obowiązku" miała ich czekać kara grzywny. Oczywiście był to sposób na wyłudzenie wrażliwych danych, a MSWiA nigdy takich maili nie rozsyłało.

Oszuści poszywają się pod znane instytucje

Eksperci z CERT Polska zauważyli, że cyberoszuści poszli o krok dalej, a kampania przeniosła się na ulice polskich miast. W różnych miejscach zaczęły pojawiać się plakaty wykorzystujące wizerunek Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Z zamieszczonych na nich informacjach również wynika, że "w celu udzielenia pomocy ukraińskiemu przedstawicielstwu dyplomatycznemu organizowany jest zbiór informacji o obywatelach Ukrainy zamieszkałych na terenie Rzeczpospolitej Polskiej".

Na plakacie znajduje się również kod QR, który po zeskanowaniu prowadzi do Proton Drive. To najprawdopodobniej kolejna próba wyłudzenia wrażliwych danych. Dlatego warto zachować ostrożność i unikać pobierania podejrzanych plików i klikania w tego typu linki. Cyberoszuści stosują coraz to bardziej wyrafinowane metody, aby przejąć nasze dane i niekiedy pieniądze. W związku z tym nie pozwólmy, aby coś uśpiło naszą czujność i przestrzegajmy podstawowych zasad bezpieczeństwa w sieci.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

ZOBACZ TAKŻE: Kamienie milowe w technologii - rozmowa z dr. Tomaszem Rożkiem

Wszystkie podejrzane incydenty - zarówno kampanie SMS-owe, e-mailowe, czy inne, warto zgłaszać odpowiednim organom. Być może w ten sposób pomożemy w ograniczeniu ich rozprzestrzeniania się i uchronimy kilka osób przed nieprzyjemnymi konsekwencjami. Jak już wielokrotnie informował Oskar Ziomek, oszustwa SMS-owe można zgłaszać na numer +48799448084, a np. dezinformację do NASK (Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej).

Karolina Modzelewska, dziennikarka dobreprogramy.pl

Jesteś świadkiem próby oszustwa?Poinformuj nas o tym zdarzeniu!

Programy

Aktualizacje
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (24)