O szczegółach można przeczytać na blogu Google. We wpisie Jamesa Kuczmarskiego możemy znaleźć proste wyjaśnienie związane z dotychczasowym problemem. Jak się okazuje, uczenie maszynowe odpowiedzialne za działanie Tłumacza stworzyło pewne powiązania między słowami, a przez to tłumaczenia mogły bezpodstawnie wskazywać na możliwość interpretacji ich treści tylko z jedną płcią.
Jeśli w tłumaczonym zdaniu znalazły się takie słowa jak strong – silny/silna czy doctor – lekarz/lekarka, Tłumacz zakładał, że tekst dotyczy mężczyzny, z kolei w otoczeniu słów takich jak nurse – pielęgniarz/pielęgniarka czy beautiful – piękny/piękna, decydowano o przedstawieniu tłumaczenia uwzględniającego jako podmiot kobietę.
Problem nie dotyczy oczywiście wszystkich par tłumaczonych języków, a jedynie tych, gdzie źródłowy tekst można interpretować na dwa sposoby. Aby wyeliminować niedomówienia, od teraz Tłumacz Google będzie więc przedstawiać obydwie wersje przekładu, wyraźnie zaznaczając, że jedna z nich dotyczy utożsamienia podmiotu z mężczyzną, a druga – z kobietą. Na początek takie sugestie będą się jednak pojawiać wyłącznie podczas tłumaczenia z angielskiego na francuski, włoski, portugalski lub hiszpański, a także podczas tłumaczenia tekstów z języka tureckiego na angielski.
WIDEO
Na tę chwilę zmiany są widoczne wyłącznie podczas korzystania z Tłumacza w przeglądarce. Google dodaje jednak, że wkrótce zaktualizowane zostaną również mobilne aplikacje na Androida oraz iOS-a. Producent zdaje sobie sprawę, że problemy związane z tłumaczeniami i płcią mogą pojawiać się w większej liczbie przypadków, dlatego z czasem działanie Tłumacza będzie aktualizowane. Na razie nie są znane terminy, ale na blogu pojawiło się zapewnienie, że płeć będzie kiedyś uwzględniania w tłumaczeniach związanych z większą liczbą języków.